Z nowym rokiem mamy zaszczyt powrócić do Państwa z opowieściami pochodzącymi z najdalej wysuniętego na Północ odcinka Polski.
Wypływając korabem poza Półwysep Helski ku Danii, śmiałkowie musieli się liczyć z tym, że czeka na nich otwarte acz kapryśne morze oraz pasmo skał, mielizn, wzniesień i niebezpiecznych klifów.
Choć obecnie jest to jeden z bardziej urokliwych i widokowych zakątków, bywały czasy, w których sternicy okrętów opuszczając Hel, prosili Neptuna, Goska, Njordra i kogo się dało o opiekę.
Do wielu kupieckich wędrówek mieszały się bowiem silne wiatry, fale, widma i nieprzyjaciele.